Jak zapisać się do ślubu cywilnego?

Przyznam nieśmiało, że kiedy sama szukałam odpowiedzi na powyższe pytanie, zajrzałam najpierw… do internetu. Trafiłam na wiele wątków ze sprzecznymi informacjami o tym jak wcześnie należy się zapisywać, jakie mieć ze sobą dokumenty…. Żeby rozwiać wątpliwości, najlepiej po prostu zadzwonić do urzędu! Opisuję tutaj jak wyglądał nasz zapis do ślubu, co nas zaskoczyło, o czym musieliśmy pamiętać, a także czego nauczyliśmy się w praktyce. Pewnie w ogólnym zarysie zapis do śluby wygląda wszędzie podobnie, jeśli jednak Wy macie wątpliwości, koniecznie zadzwońcie do urzędu! Mnie urzędnicy udzielili szybko i uprzejmie informacji, której potrzebowałam. A oto jak wyglądały nasze ślubne kroki…Czytaj dalej »

Etyczny ślub i wesele

Kiedy wpisze się w wyszukiwarkę „piękne wesele” otrzyma się kilkanaście tysięcy wyników, a wpisując „etyczne wesele”… nie znajdzie się prawie nic. Czy to dlatego, że wszyscy wiedzą na czym polega etyka w dniu ślubu i wesela? Czy może zakładają, że ślub i wesele są same z siebie czymś „dobrym”, więc nie warto nawet zastanawiać się nad kwestiami moralnymi w tym kontekście? A może po prostu mamy nawyk oceniania, czy wesele było „ładne”, „dobrze zorganizowane”, „drogie” – a więc patrzymy na stronę estetyczną, użytkową i materialną – a rzadko kiedy zastanawiamy się jak ocenić je z punktu widzenia wartości etycznych?

Moim zdaniem, jeśli ten dzień ma istotnie być tak „idealnym” jakim malują go portale weselne i popularna kultura, trzeba też pomyśleć zatroszczyć się o to, by tego dnia postępować moralnie i uniknąć wywoływania nieprzyjemnych konsekwencji oraz cierpienia.

Poniżej opisuję jak, według mnie, można zatroszczyć się o etyczny aspekt swojego wesela.

Czytaj dalej »

Villa Julianna – ładna „weselarnia”

Prawie każdy, kto rozgląda się za miejscem na organizację wesela w Warszawie i okolicach, słyszał o Villi Julianna. Miejsce jest podawane często za wzór lokalu weselnego, pojawia się na zdjęciach z ładnych sesji ślubnych, czy jako tło w katalogach sukni. Ja długo broniłam się przed zwiedzaniem Julianny , gdyż sława „najlepszego domu weselnego” raczej mnie odpychała, niż przyciągała. Chciałam czegoś oryginalnego, a nie standardowego produktu z katalogu… W końcu, Juliannę polecili nam znajomi rodziców, którzy organizowali tu swoje wesele i nie można było dłużej wyprawy uniknąć. Pojechaliśmy…

Czytaj dalej »

Czego najbardziej nie lubię w ślubach i weselach

Zgodnie z wolą kultury i społeczeństwa (a nawet języka: wesele – weselić się) dzień ślubu powinien być idealny i bajeczny. Dość (zbyt) często spotyka się frazę „najszczęśliwszy dzień w życiu”. Wielokrotnie widziałam osoby płaczące (podejrzewam, że ze szczęścia) przy ceremonii zaślubin. Ze swoim brakiem entuzjazmu i wzruszenia czuję się często jak odmieniec. Czy powinnam kupić koszulkę „Nie płakałam na weselu”?

Teraz, jako poważnej narzeczonej (Najszczęśliwszej na Świecie), nie wypada mi… Zamiast tego podzielę się przyczynami mojej ślubo- i weselo-fobii, w celu „przepracowania” tych uprzedzeń w ramach przygotowań do Wielkiego Dnia.

Czytaj dalej »

Po co w ogóle brać ślub?

Tak by się nam serce śmiało
do ogromnych, wielkich rzeczy,
a tu pospolitość skrzeczy,
a tu pospolitość tłoczy,
włazi w usta, uszy, oczy…

Wpis o tradycyjnych powodach, dla których ludzie się pobierają, o tym, dlaczego nigdy mnie nie przekonywały i co skłoniło mnie do zmiany zdania.

Jeśli na wieść o ślubie koleżanki łzy szczęścia samoczynnie tryskają ci z oczu, a przed oczami wirują falbanki, łabędzie i małe cukrowe różyczki, to ten wpis najprawdopodobniej do Ciebie nie przemówi.

Jeśli słysząc „małżeństwo” myślisz o społecznym przymusie monogamii i posiadania dzieci, o często nierównych relacjach między płciami w związku, o zrytualizowanej ceremonii odprawianej przez urzędnika lub, co gorsza, kapłana i o układzie, z którego może być trudno się wyplątać… to witaj w klubie.

Czytaj dalej »

O tym blogu

Data założenia: czerwiec 2016

Cel: Sprawozdanie non-fiction z organizacji wesela w 2017 r.

Autorka: jedna(k) naukowczyni

Ponieważ zawodowo zajmuję się zbieraniem i kompilowaniem informacji, uznałam, że szkoda, żeby cały około-ślubny research skumulował się tylko w tym jednym dniu (pardon, Tym Jednym Dniu). Dzielę się tutaj informacjami uzyskanymi od obiektów weselnych i innych firm oraz własnymi obserwacjami. Cel przedsięwzięcia jest rozrywkowo-badawczy. Oby przydało się kolejnym zastępom narzeczonych!

Jak się żenić, to się żenić!

„Wesele”

Wszystkie opinie dotyczące stylizacji, dekoracji etc. są subiektywne i oparte na moim guście. Ale informacje związane z poprawnością językową są obiektywne i oparte na słowniku.

kontakt: ciociatusia@gazeta.pl