Obie ręce w gipsie, znikająca panna młoda, atak wściekłych pszczół – najgorsze scenariusze weselne

Dziś chcę podzielić się kilkoma historiami, które zmrożą krew w żyłach narzeczonych, przygotowujących ‚najpiękniejszy dzień swojego życia’. Dotyczą one najgorszych znanych mi ślubnych wpadek – to historie znajomych lub znajomych znajomych, nie wyssane z palca (chociaż zmieniam imiona, dla niepoznaki). Chciałabym powiedzieć, że pomogą one młodym parom uniknąć kłopotów, ale niestety większości z nich nie dało się uniknąć…

Czytaj dalej »

„Musisz schudnąć” i inne rzeczy, które powiedzą ci po zaręczynach

Jakiś czas temu napisałam o tym, Czego najbardziej nie lubię w ślubach i weselach.  Widzicie, taka ze mnie nietypowa ze mnie ślubna blogerka, że zamiast zachwycać się różami, koronkami i bucikami, wkurzam się na patriarchat, zgrzytam zębami na ‚przymusowe’ śluby kościelne i płaczę nad zabitymi prosiakami… Oczywiście, cieszę się na moje własne nadchodzące wesele, kiedy będziemy z najlepszym z narzeczonych celebrować naszą miłość w gronie osób, które lubimy, w atmosferze jaka nam odpowiada. Pomimo tego, że wkręciłam się w ‚ślubny światek’ – zaczęłam śledzić trendy weselne i planować najmniejsze szczegóły naszego ślubu – to wciąż zdarza i się (dość często) zdenerwować lub zestresować tym całym ślubnym przedsięwzięciem. Na ogół tak reaguję na rady i przestrogi osób, które dobrze nam rzeczą, ale mają całkiem inne podejście do ślubu niż my i niespecjalnie chcą uznać nasz punkt widzenia. Opisuję tutaj kilka takich kwestii i jak sobie z nimi radzę.

Myślę, że spotyka się z nimi niejedna panna młoda i pan młody… Radzę im, żeby podchodzić do nich na luzie i się nie przejmować. Jeśli macie siłę – możecie próbować uświadamiać rozmówcę, że istnieją rozmaite style życia, a nie tylko jeden.

Resztę osób zaś wyczulam, żeby poniższych tekstów unikać, albo serwować je delikatnie.Czytaj dalej »

Jak wybrać pierścionek zaręczynowy (i czy wypada go wymienić?)

W serialu ‚Sex and the City’ jest taka scena:

Główna bohaterka, Carry, podczas romantycznego weekendu z chłopakiem, zagląda przypadkiem do jego walizki i znajduje… pierścionek zaręczynowy. Jej reakcja jest, delikatnie mówiąc, nietypowa i mało radosna (nie będę ‚spoilować’). Nie dość, że nie myślała o ślubie z  Aidenem, to sam wygląd pierścionka zdaje się przepowiadać katastrofę ewentualnego małżeństwa, bo jest zupełnie nie w jej guście. A jak można związać się z kimś, kto nie zna nas do tego stopnia, że całkiem myli się co do naszego stylu?

Nie chcę straszyć Panów szykujących się do oświadczyn. Większość z nas nie jest takimi maniaczkami mody i stylu jak Carry. Większość też nie wyciągnie tak daleko idących wniosków. Tym niemniej, wybór biżuterii dla kogoś innego nie jest łatwym zadaniem, więc może się zdarzyć ‚wtopa’. Co wtedy?

Poniżej przewodnik jak wybrać pierścionek zaręczynowy:

Czytaj dalej »