Magiczny długopis i magiczna koperta – akcesoria do zaproszeń ślubnych

W ostatnich tygodniach zajmowałam się z NTŻ wypisywaniem i dystrybuowaniem zaproszeń na nasz ślub i wesele. Nasze zaproszenia nie miały ‚wdrukowanych’ nazwisk gości, w związku z czym wpisywaliśmy je ręcznie. Jeśli Wasze zaproszenia też wymagają wypisywania, podaję poniżej trzy szybkie rady, które oszczędzą Wam czasu (i być może też pieniędzy na kolejne zaproszenia).

Wypisujemy zaproszenia przy kawie i ciastku na osłodę wszystkich popełnionych błędów (tzn. literówek!)

1. Magiczny długopis

IMG_20170418_152617.jpg

Zabrałam się do wypisywania zaproszeń ot tak – w końcu to nic trudnego, prawda? Dziesięć minut zajęło mi znalezienie pisadła, które produkowałoby wystarczająco ‚uroczyste’ literki. Stanęło na piórze z czasów liceum, do którego nawet uchowały się wkłady. Pierwsze zaproszenie i od razu wpadka… Pióro obsunęło się nieco i zawijas przy imieniu z eleganckiego zrobił się absurdalny – w dodatku wjechał na treść zaproszenia. Klapa. Zepsułam jeszcze dwa zaproszenia zanim poszłam po rozum do głowy… i do papiernika po inny pisak zapamiętany z czasów licealnych – ‚magiczny długopis’. Zainwestujcie w niego – serio! Pisze bardzo ładnie (ja wybrałam fioletowy) i dzięki niemu nie zepsułam już żadnego zaproszenia – a raczej, zepsułam, ale mogłam poprawić. Magiczny pisak nazywa się Pilot Frixion, kosztuje ok 12 zł i jest war swojej ceny! Wypróbowałam też pisaki innej marki ale przy Pilocie wypadały blado (i to w dosłownym sensie).

caneta-apagavel-pilot-frixion-07-05-e-04mm-que-apaga-novo-7483-MLB5225465301_102013-F

2. Próbka

Kolejna rzecz, która wydaje się oczywista, ale mnie na początku umknęła. O ile nie jesteś mistrzem kaligrafii, warto każde imię i nazwisko napisać wpierw na brudno – dzięki temu ocenisz ile miejsca zajmie na kartce, jak je ‚wyśrodkować’, gdzie można dodać zawijas etc. Przede wszystkim jest mniejsza szansa, że zrobisz literówkę w samym imieniu.

IMG_20170412_154826.jpg

Wypisuję zaproszenia w bistro z widokiem na deszcz.

3. Magiczna koperta

Kolejny punkt, który może wydawać się banalny, ale dla mnie wcale nie był oczywisty. „Koperta na kopertę”. Na początku nosiłam  koperty z zaproszeniami w kieszonce w torebce, ale jak się okazało, nie była to dostateczna ochrona ładnych perłowych kopert. Stąd pomysł na wykorzystanie kolejnego licealnego akcesorium – plastikowej koperty. Dzięki temu zaproszenie dociera do odbiorcy w idealnym stanie i podróżuje w całkiem ładnym fraczku.

IMG_20170427_211601.jpg
Magiczna koperta w akcji

Więcej o etykiecie zaproszeń ślubnych i różnych pułapkach czyhających przy ich dystrybuowaniu piszę tutaj

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s