Nude, etno, asymetria… Suknie ślubne, na które „choruję”

Poszukiwanie sukni ślubnej to dla kogoś takiego jak ja groteska przedzierania się przez morze tiulowych i koronkowych koszmarków, które różnią się głównie mniejszym lub większym stopniem absurdalności swojej ceny.

Co jakiś czas trafia się jednak sukienka, która sprawia, że zaczynam rozumieć ekstazę, w jaką wpada większość panien młodych, gdy mowa o sukniach.

UWAGA! Przyszły małżonku, Tobie wstęp wzbroniony (no i znów wychodzi ze mnie tradycjonalistka).

Suknie Vity Kin

oryginaloryginal1

Vita Kin to modna obecnie projektantka inspirująca się ludowymi strojami ukraińskimi. W stronę tego rodzaju sukni skłaniałam się, kiedy wyobrażałam sobie wesele rustykalne (z lekką nutą hipisowską): wianki, powiewne suknie, rośliny, lemoniada i latawce…

Taka suknia ma też tę zaletę, że nie musi być na jeden raz – spokojnie sprawdzi się w hipisowskich stylizacjach na codzień (napiszę osobny wpis o sukniach, które można nosić w innym kontekście niż weselny). Oryginalne suknie Vity Kin są oczywiście bardzo drogie (także ze względu na ręczne, pracochłonne wykonanie), można jednak bardzo podobne zamówić na Etsy, wykonane przez artystki na nasze zamówienie (np. sklep aCross Ukraine).

Inspiracje rustykalne (do czerpania z umiarem):

Mystic Nocca Medium

screen-shot-2016-11-28-at-11-17-00screen-shot-2016-11-28-at-11-17-09

Mocca lub Nocca to jedna z nielicznych sukni z salonów, które zwróciły moją uwagę. Podoba mi się jej sztywny, połyskliwy materiał (mikado), wysmuklająca linia, podkreślająca talię, no i krój eksponujący nogi. A do tego urocza kokardka z tyłu oraz kieszenie! Suknia nie jest jednak przekombinowana i można łatwo zmieniać jej charakter dodatkami np. koronkową ‚koszulką’ albo (mój faworyt) dużym stroikiem albo ‚fascynatorem’.

Podobna suknia z innej marki to np. Bizuu Paola (na zdjęciu widać od razu jaki jest z nią problem – modelka stoi na trenie…)

screen-shot-2017-01-17-at-14-17-13

screen-shot-2016-11-14-at-13-55-20

Viola Piekut Fiore

Viola Piekut ma w swoim portfolio wiele intrygujących modeli. Najbardziej podobają mi się Fiore i Fiore 2. Ta suknia składa się z trzech części: spódnicy z głębokim rozcięciem, koronkowej koszulki i gorsetu (ja wybrałaby biały, a nie cielisty jak na zdjęciu). Suknia z czynnikiem ‚wow’, bardzo seksowna, do zestawienia np. z delikatnymi złotymi dodatkami. W zależności od stylu, można też spróbować z dużym zielonym wiankiem na głowę.

Recenzja (Viola Piekut Fiore): Mierzyłam suknię u dziewczyny, która była zainteresowana sprzedażą. Niestety suknia w realu jest rozczarowująca. Choć wygląda pięknie, to rozcięcie z przodu jest nieco krępujące przy poruszaniu się – tak jak na zdjęciu reklamowym rozcięcie potrafi rozchylić się pokazując wnętrze uda, a nawet… bieliznę! Do tego tren zawadza przy chodzeniu – domyślam się, że to właściwość każdego trenu, ale w połączeniu z rozcięciem, niestety sprawia to, że suknia jest niewygodna. Nie czułam się w niej swobodnie. W dodatku jest z dość grubego materiału (podobno to wełna) i podczas tańców (a szczególnie latem) można się zgrzać!

Anna Kara Arya Nude

screen-shot-2016-11-28-at-11-08-23

Arya Nude, oraz inne suknie Anny Kary w wydaniu ‚nude’ to chyba w tej chwili moje ulubione typy. Delikatne, zwiewne ale wciąż bardziej eleganckie i oficjalne niż wzory Vity Kin. Nadają się do zaadoptowania w innym kontekście niż ślubny, np. ze złotym bolerkiem Arya mogłaby nabrać charakteru bardziej boho, a z kapeluszem z szerokim rondem – hipisowskiego. Do ślubu założyłabym z delikatną woalką na stroiku.

Inna suknia w podobnym stylu (nieco tańsza) to Bizuu Tina. Dla mnie jednak ma zbyt wycięty dekolt. Coś dla dziewczyn z niedużym biustem.

screen-shot-2017-01-17-at-14-18-57

Oczywiście wszystkie powyższe suknie są stosunkowo drogie (najtańsze byłyby robione ręcznie suknie z Etsy ok 200-300 funtów, a więc ok 1500-2000 zł, potem Mystic Nocca ok 2700, Anna Kara i Viola Piekut pewnie ok 4 tyś, a oryginalna Vita Kin… nawet nie wiem) . Rozglądam się więc za suknią używaną (całe życie ubieram się w second handach), albo nieco tańszą wersją. Przykładowo, ładne suknie w stylu hipisowskim/boho (ale niestety w większości ze słabych materiałów ma Asos) – polecam mój wpis o sukniach ślubnych do 1000 złotych.


Obrazek w nagłówku: ‚A village wedding’ – Sir Samuel Luke Fildes, pozostałe zdjęcia ze stron projektantów/producentów sukni albo z internetu.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Nude, etno, asymetria… Suknie ślubne, na które „choruję”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s