Wegetariańskie wesele – rozterki i rozwiązania (w tym propozycje menu i zamienniki mięsa!)

Próba zaplanowania wegetariańskiego wesela może być deprymującym przeżyciem. Można podupaść na duchu debatując z tradycyjnie nastawioną rodziną czy gośćmi, szukając restauracji, która przygotuje ciekawy i wyważony wegetariański posiłek, wreszcie szperając w internecie gdzie mnóstwo wątków pełnych ignorancji w kwestii wegetarianizmu i złośliwości w stosunku do wegetarian. A przecież wiele osób nie chce rezygnować z etyki w dniu wesela.

Poniżej odnoszę się do kilku podstawowych argumentów w temacie wegetariańskiego wesela (do przemyślenia przed zabraniem głosu za lub przeciw), proponuję kilka rozwiązań (wersja hard, soft i wersje pośrednie). Podaję też listę możliwych dań i linki do wegetariańskiego cateringu oraz listę możliwych zamienników mięsa.

Komu jest potrzebne wegetariańskie wesele?

Naturalnie – wegetarianom i wegetariankom. Wydaje się logiczne, że osoby, które na co dzień unikają jedzenia mięsa z przyczyn etycznych, nie zawieszą przekonań na kołku na dzień swojego wesela. Wege wesele to dla nich kwestia estetyczna (wegetarianie często nie lubią widoku i zapachu mięsa) i etyczna (można ocalić od rzezi – i to często bezcelowej, biorąc pod uwagę ile mięsa się marnuje – wiele zwierząt). Organizując smaczny, zróżnicowany posiłek promujemy dietę wege wśród rodziny i znajomych, która w przeciwnym wypadku może nie wiedziałaby „co jedzą wegetarianie”.

Główne argumenty przeciwko (obalone)

Wege wesele będzie strasznie nudne!

Taki argument wysuwają często osoby, którym wydaje się, że „wegetarianie jedzą tylko sałatę”. Takie przekonanie wynika zwykle z ubogiej diety osoby mówiącej. Wciąż wiele jest osób, które żywią się głównie mięsem z ziemniakami (czasem z mizerią) więc trudno im wyobrazić sobie posiłek bez mięsa – (czyżby same ziemniaki z mizerią?). Spytajcie taką osobę kiedy ostatnio jadła quinoa,  ziarna chia, tempeh, paneer czy seitan (doskonałe źródła białka, które mogą zastępować mięso). Często zaskakuje mnie ile owoców i warzyw, które ja  jem na co dzień, dla ludzi są czymś egzotycznym. Mówię tu np. o bakłażanie, kabaczkach, batatach, pak choi (kapusta chińska), dyni, papai, avocado (też białko), kaki, karobie, kokosie, mango… Do tego dochodzą jeszcze produkty zastępujące mięso: kotlety sojowe, tofu czy quorn (microproteiny z niewielką ilością tłuszczu), ziarna (np. wspomniana chia, słonecznik, dynia, sezam) i orzechy (włoskie, nerkowce, pekan, orzechy pinii) i grzyby.

Z tych produktów (+kasza, ryż, ziemniaczki, rodzime warzywa i owoce oraz nabiał i jajka, jeśli nie mówimy o weselu wegańskim oraz oczywiście zioła i przyprawy) naprawdę da się wyczarować świetny, pełen smaku posiłek, a dobry wegetariański catering z pewnością wykorzysta ich znacznie, znacznie więcej!

Bez mięsa nie da się najeść. Mięso to świetny ‚podkład’ pod alkohol!

Żyję bez mięsa od ponad 15 lat przy czym prowadzę bardzo aktywny tryb życia, uprawiam sport i dużo pracuję umysłowo. Nie narzekam na głód. Wystarczy pomyśleć nieco kreatywnie o swojej diecie i włączyć w nią wiele produktów roślinnych. To zadanie dla firmy cateringowej i osób układających menu, ale też dla gości : jeśli zostaliście zaproszeni na wege wesele nie nastawiajcie się negatywnie – to może być szansa na odkrycie nowych smaków. Jeśli chodzi o alkohol, na szczęście wesela-popijawy coraz bardziej odchodzą do lamusa. Jeśli jednak koniecznie potrzeba tłustego dania pod wódkę, dobrze sprawdzą się ciężkie potrawy z dużą ilością oliwy np. smażone bakłażany czy wege leczo.

Wesele jest dla gości. Poczują się oszukani bez kotleta, będą parę młodą obgadywać za plecami.

Ten argument szczególnie mnie zasmuca. W internecie natknęłam się  na wypowiedzi osób, które twierdziły, że pomysł wege wesela jest politowania godny i że na takie wesele stawiłyby się z „odchudzoną” kopertą. Ktoś nawet straszył, że głodni goście zamówią pizzę czy kebab na salę…

Nikomu nie życzę takich gości. Najlepiej lojalnie na wstępie informować, że zaproszenie dotyczy wesela wegetariańskiego i delikatnie zasugerować, że jeśli zaproszony nie może takiej imprezy zaakceptować, może nie przychodzić.

Wesele moim zdaniem powinno być dla wszystkich : nie sprawiać przykrości ani gościom (którzy nie muszą podchodzić roszczeniowo do jedzenia, żądając dokładnie tego samego co spożywają na codzień), ani gospodarzom (którzy nie chcą naginać swoich zasad).

Państwo młodzi nie powinni zmuszać gości do przyjęcia swojej diety

Czy na żydowskim weselu domagalibyśmy się podania wieprzowiny? Czy u Hindusów stanowczo żądalibyśmy wołowiny? Wegetariańska dieta to nie tylko kwestia upodobań, ale wybór etyczny – często podyktowany chęcią nieprzyczyniania się do cierpienia i troską o ekologię. To logiczne, że państwo młodzi, którzy na co dzień starają się tego cierpienia nie powodować, nie zrezygnują ze swojego stylu życia i przekonań na dzień wesela. Osoby jedzące mięso mogą na jeden wieczór, wieczór święta młodej pary, zrezygnować z mięsnej diety – naprawdę nie umrą z głodu, nie zasłabną i nie stracą na tym. W dobrym guście byłoby też powstrzymać się od krytycznych uwag. W końcu wesele to przede wszystkim świętowanie miłości młodej pary, wspólne tańce, rozmowy i zabawa, a dopiero na końcu jedzenie i picie. Czy się mylę?

Dodam, że jako wegetarianka byłam na wielu weselach, gdzie menu wege było bardzo skromne – nie przewracałam oczami, nie krytykowałam, tylko zadowalałam się tym, co mogłam jeść i bawiłam dalej.

Możliwe wersje wege (i semi-wege) wesela

Z własnego doświadczenia, wiem, że wcale nie tak łatwo powyższe argumenty przekuć na rzeczywistość. Na przeszkodzie mogą nam stanąć tradycyjni teściowie, mało ugodowi goście czy restauracje niespecjalnie potrafiące wyżywić wegetarian. Choć wiele knajp chwali się, że na życzenie przygotuje wege menu, w internecie znalazłam niewiele gotowych propozycji, w tym część zdecydowanie pseudo-wege, zawierających bowiem ryby, a nawet skwarki .

Poniżej kilka wersji wege rozwiązań weselnych.

Full wege wypas

Robimy wesele 100% wege. Na plus: trzymamy się naszych przekonań. Wyzwanie: znaleźć odpowiedni catering i obłaskawić gości.

Wege dla wybranych

Układamy dwa menu do wyboru – mięsne i wege. W zaproszeniu koniecznie umieśćmy notkę, że zachęcamy do wybrania menu wegetariańskiego, ze względów etycznych i ekologicznych. Możemy te powody przybliżyć dokładniej np. na stronie www wydarzenia, jeśli taką zakładamy, lub przy spotkaniu. Jeśli część gości zdecyduje się na wege, a część na mięso można pomyśleć o usadzeniu ich przy osobnych stołach, żeby nie wzbudzać wzajemnej niechęci, ani zazdrości.

Jedno zwierze

Wielu wegetarian za największe zło uważa przemysłową hodowlę zwierząt. Jeśli zdecydujemy się na wesele semi-wegetariańskie, być uniknąć wspierania wielkich industrialnych hodowli, gdzie zwierzęta żyją w okropnych warunkach, lepiej znaleźć ekologiczną hodowlę/masarnię i zamówić produkty mięsne np. z jednego zwierzęcia (by zminimalizować ilość śmierci i cierpienia).

Choć szczerze mówiąc, wzdragam się na myśl o tym rozwiązaniu.

Wege wesele + wiejski stół

Innym rozwiązaniem jest podanie wegetariańskiego menu na stołach, a ustawienie wiejskiego stołu z ekologicznymi produktami „dla chętnych”.

Menu

Poniżej pomysły na wege dania weselne (przystawki, zupy, dania ciepłe, desery), zebrane z różnych stron w internecie i dodane głowy. Oczywiście nie jest to jedno menu, a mieszanina różnych kuchni (polska, włoska, bliskowschodnia, indyjska tzw. międzynarodowa), więc należałoby zastanowić się nad spójnością podawanych dań.

Finger food:

tartinki na razowym pieczywie z tatarem z suszonych pomidorów

pizzety w rozmiarze tartletek – z pomidorkiem, mozzarellą, bazylią, czarną oliwką, skropione oliwą truflową

Przystawki (tudzież bufet):

(międzynarodowe)

figi z serem gorgonzola, na liściach rukoli, z dressingiem z oliwy, soku z cytryny i miodu

sałatka caprese z cienko pokrojonych plasterków buraka, z twardym oscypkiem, dressingiem na bazie natki pietruszki, octem balsamicznym i orzeszkami pinii

grilowane szparagi, pomidory, cukinie, bakłażany, papryka

świeże szparagi z lekkim cytrynowym dressingiem

pasztet z soczewicy/ciecierzycy ze świeżymi ziołami

kalafior  zapiekany pod beszamelem

tarta ze szpinakiem i serem feta

kawior z bakłażanów

kamory – pierożki z farszem z kiszonej kapusty

roladki z bakłażana z suszonymi pomidorami, serem feta i rukolą

pieczarki faszerowane soczewicą, pietruszką i cebulą

grillowane kapelusze pieczarek brunatnych (o dużych kapeluszach)

małe burgery z pieczarkami portobello i serem, kiszonym ogórkiem, czerwoną cebulą, podawane z frytkami z batatów

Chrupiące ciasteczka nadziewane serem Rokpol podane z marynowanymi pomidorkami koktajlowymi i orzechowym winegret
Tarta grzybowo – porowa podana z bukietem sałat

grillowane boczniaki skropione oliwą truflową

cukinia lub bakłażan zapiekana z mozzarella

(bliskowschodnie)

baba ghanoush (pasta z osmalonego bakłażana)

humus z pitą

falafele z dipem z pieczonej papryki
sałatka kuskusu, papryki, rodzynków i pieczonych orzechów ze  świeżą kolendra i kuminem

(indyjskie)
samosy z farszem
curry na mleku kokosowym z ciecierzyca i basmati

(drobiazgi)

deski serów z orzechami, faszerowane jajka, różnego rodzaju sałatki, mini tortille z warzywami, faszerowane pomidorki, pikle

Sałatki:

mozzarella z grillowanymi warzywami, grecka, ziemniaczana.

lux: Sałatka z zapieczoną mozzarellą panierowaną w maku i sezamie z czarnuszką podana z kiełkami i prażonymi ziarnami dyni i słonecznika

pok choi podsmażany z czosnkiem i olejem sezanowym

Zupy:

gęsta zupa- a la barszcz ukraiński: cienkie plasterki buraka, marchewki, pietruszki, pora, białej cebuli z czerwoną fasolą, dużą ilością czosnku i czarnego pieprzu z dodatkiem serka mascarpone

wegetariański rosół z makaronem ryżowym, podsmażonym tofu, imbirem i sosem sojowym

krem z leśnych grzybów z groszkiem ptysiowym oprószony żółtym serem

zupa cebulowa (może być na białym winie) z ziołowo-czosnkowymi grzankami (może być też z serem)

krem z zielonej cukinii podany z grzankami ziołowo czosnkowymi

krem z pieczonych białych warzyw z palonym porem

minestrone

chłodnik

krem z z pomidorów i porów z dodatkiem dżinu

krem z groszku i mięty z groszkiem ptysiowym i skórką cytrynową

syta zupa ramen z kiełkami soi, pok choi i tofu

Ciepłe dania

(polskie)

gołąbki wegetariańskie

bigos wegański/wegetariański

krokiety z kapustą i grzybami

pieczone pierożki z kaszą

podsmażone z cebulką ruskie

pierogi z pieca z kaszą gryczaną i serem Lazur z miętą

puszysty placek ziemniaczany z sosem grzybowym (boczniaki)

wegetariański strogonoff z boczniaków

(francuskie)

ratatouille

(międzynarodowe)

papryka nadziewana (kuskus i bakalie/ lub na ostro, quinoa z warzywami)

pęczotto – kasza pęczak przygotowywana na białym winie i bulionie, aromatyczne suszone grzyby, mielony pieprz, parmezan  i pietruszka

prażony camembert z żurawiną

(włoskie)

risotto –czerwone, z kolorową papryką i pomidorami

risotto zielone – ze szparagami i cydrem  – w ramach „mięsa“ w risotto można wykorzystać tempeh, tofu, albo wegańskie „chorizo“

calzone z cukinią i serem, z sałatką z pomidorów malinowych

risotto z zielonym bobem, groszkiem i szalotką z przyprażonymi pestkami słonecznika

cannelloni ze szpinakiem

lazania z warzywami np. bakłażanem, cukinią

polenta z grillowanymi warzywami

caponata z ciecierzycą

śmietanowe gnocchi

(indyjskie)

curry z dyni

(bliskowschodnie)

kuskusowy tagine z warzywami

grillowane halloumi z kuskusem i ziarnami granatu

grillowane szaszłyki z warzywami i serem halloumi

Dodatki na ciepło do głównego dania:

Kartacze ziemniaczane(cepeliny)

opiekane ziemniaczki z ziołami

naan – do kuchni indyjskiej

Desery:

gruszki w białym winie polewane czekolada z kulka lodowa

sałatka z truskawkami, arbuzem, serem pleśniowym i migdałami

Sorbet mango z marakują podany z sosem malinowym
Torcik czekoladowy z orzechami włoskimi podany z sosem wiśniowym i bitą śmietaną

Creme brulée z mascarpone

Zamienniki mięsa:

Paneer – indyjski ser, biały w kolorze, dość twardy, delikatny w smaku nadaje się do curry, potrawek etc. W kuchni indyjskiej tez grillowany w specjalnym piecu tandoori
Halloumi – bliskowschodni ser, twardy, słony, świetnie nadaje się do grilowania, szaszłyków etc.
Tempeh – wegańska masa z ziaren soi, twarda, delikatna w smaku (przyjmuje smak sosu I przypraw), z ziarnami soi w środku, wygląda efektownie – może być podana w potrawce (np. w sosie orzechowym – pycha!), ale też jako kotlet
Tofu – miękkie, delikatne w smaku, do użycia w potrawkach, można tez rozgnieść i robić kotlety a la mielone, sprawdza się też w zupie (często w kuchni azjatyckiej), w Korei przyrządza się smażone, podane na omlecie (teryaki)
Quorn – proteinowy zamiennik, hodowany jak grzyby, może przybierać fakturę dowolnego mięsa (mielone, kurczak, stek, wędlina…), nie wiem czy jest dostępny w Polsce
Seitan– masa z glutenu (na bazie maki) może przypominać rożne rodzaje mięsa (warto sprawdzić wybór w sieci restauracji Loving Hut – np. dwie lokazlizacje w Warszawie), ale ze względu na zawartość glutenu jest dość ciężkostrawny (dla osób bezglutenowych wykluczony).

 Linki:

inspiracje:

http://wiecejyofu.blox.pl/2009/08/WEGANSKIE-WESELE.html

http://godding.pl/www.FILES/www/assets/pdf/Menu_weselne_wegetarianskie.pdf  – 2 propozycje pełnego menu wegetariańskiego

http://veganmenu.blogspot.co.uk/

http://bazarkocha.pl/menu/ – wiele inspirujących,wyszukanych wege dań

catering:

http://avocado.info.pl/ – wegańskie bistro

http://najadacze.pl/

http://www.vegavani.com/strona_glowna.html#

Reklamy

6 uwag do wpisu “Wegetariańskie wesele – rozterki i rozwiązania (w tym propozycje menu i zamienniki mięsa!)

  1. Literówka się wkradła – mykoproteiny, nie micro 🙂 One są grzybowe a nie małe. Nie wiem jak jest z dostępnością tego w Polsce, w UK pełne lodówki różnych gotowców łącznie z kotletami jagnięcymi meat free, aż dziwnie 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    • O dzięki. Nie znam się na tym, ale podobno międzynarodowe środowisko fungologów też zaprotestowało przeciwko używaniu terminu ‚grzyb’ na opokowaniu, bo to coś zupełnie innego. Ja też kupuję Quorn w UK, może jest w sklepach wege. A może ktoś powinien zrobić interes sprowadzając – to jest naprawdę zdrowy i tani zamiennik mięsa:)

      Lubię to

  2. Przyszedł czas, ze i mnie nękają powyższe rozterki. Dla mojego narzeczonego sprawa jest jasna: wege i kropka, a jak ktoś nie przeżyje jednego wieczora bez kiełbasy to trudno. Ja całym sercem jestem za tym, bo w końcu nie po to od lat nie jem mięsa, żeby w tak pięknym i ważnym dla mnie dniu nakręcać finansowo ten chory mięsny biznes. Mam jednak ogromne obawy dotyczące reakcji gości. Nie chciałabym tego dnia słyszeć wszelkich nieprzyjemnych komentarzy, ale czułabym się okropnie idąc na ‚kompromis’ i decydując się na jakiekolwiek mięsne potrawy. Z drugiej strony, jeśli narzucamy coś ludziom, to często reagują oni niechęcią. Czy w ten sposób nie zrazimy ich do wegetarianizmu?

    Jak rozumiem, zdecydowaliście się na menu całkowicie wege? Zakładacie entuzjastyczne reakcje, czy po prostu się nie przejmujecie, że kogoś może rozczarować skład kotleta? 😉

    Polubione przez 1 osoba

    • Tallito, dzięki za komentarz. Doskonale rozumiem Twoje i narzeczonego rozterki. Widzisz, gdyby wszystko zależało od nas, na pewno zorganizowalibyśmy wesele wege, tak samo jak Wy. Ale w naszym wypadku wesele współorganizują rodzice, więc wypada brać pod uwagę ich preferencje, a oni nie wyobrażają sobie wesela bezmięsnego. Podobnie pewnie wielu gości… Dla mnie to trudne do pojęcia, bo nigdy nie szłam na wesele ani żadną inną imprezę z postawą pt. teraz ma być wszystko pod mój gust, ale zakładałam, że dopasuję się do planu organizatorów. Tyle osób jednak zareagowało negatywnie na informację o planowanym wege weselu. Nawet młode i wykształcone osoby mówiły, że to ryzykowne, smutne a nawet aroganckie (!) – tak jakbyśmy chcieli pouczać naszych gości jak powinno się jeść etycznie. Te reakcje były bardzo przykre i rozczarowujące – nie chciałabym spotkać się z nimi w dzień ślubu, a obawiam się, że byłoby duże ryzyko. Postanowiliśmy więc, że będą 2 menu – wege i tradycyjne, w zaproszeniach będzie prośba o wybranie i ja chciałabym przekonać jak najwięcej ludzi do wege. Postaramy się, żeby mięsa było ogólnie mało i by pochodziło z ‚etycznych’ hodowli (np. drób z wolnego wybiegu) i z lokalnych przetwórni. Niestety więc – okoliczności zmusiły nas do kompromisu, ale mamy nadzieję, że sam fakt zaproponowania wege menu i jego atrakcyjność jakoś skłonią ludzi do przemyślenia choćby częściowego zrezygnowania z mięsa. Pozdrawiam i życzę powodzenia w rozwiązywaniu tej rozterki!

      Lubię to

      • Dzięki za odpowiedź. Postanowiliśmy postawić na swoim. W końcu własne wesele organizuje się raz w życiu i z całego serca pragnę, aby było one zgodne z naszymi przekonaniami (a to coś więcej niż upodobania kulinarne). Uprzedzimy gości, na jaką imprezę ich zapraszamy, więc nikt nie powinien czuć się zaskoczony czy oszukany. Twój wpis jest bardzo pomocny, na pewno chętnie skorzystamy z niektórych propozycji dań. Trzymam kciuki też za Was, bo przygotowanie podwójnego menu też jest na pewno nie lada wyzwaniem 🙂

        Lubię to

      • No to świetnie. Jeśli tylko macie taką możliwość, zawsze warto zorganizować ślub i wesele po swojemu! Jeśli chodzi o menu, w tej chwili zdecydowanie poleciłabym wynajęcie sali i zamówienie wege cateringu u specjalistów. Zwykłe firmy cateringowe i restauracje niestety nie mają zwykle pomysłów na dania wege wychodzących poza naleśniki ze szpinakiem (mało glamour) :/ Powodzenia i smacznego!

        Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s