Etyczny ślub i wesele

Kiedy wpisze się w wyszukiwarkę „piękne wesele” otrzyma się kilkanaście tysięcy wyników, a wpisując „etyczne wesele”… nie znajdzie się prawie nic. Czy to dlatego, że wszyscy wiedzą na czym polega etyka w dniu ślubu i wesela? Czy może zakładają, że ślub i wesele są same z siebie czymś „dobrym”, więc nie warto nawet zastanawiać się nad kwestiami moralnymi w tym kontekście? A może po prostu mamy nawyk oceniania, czy wesele było „ładne”, „dobrze zorganizowane”, „drogie” – a więc patrzymy na stronę estetyczną, użytkową i materialną – a rzadko kiedy zastanawiamy się jak ocenić je z punktu widzenia wartości etycznych?

Moim zdaniem, jeśli ten dzień ma istotnie być tak „idealnym” jakim malują go portale weselne i popularna kultura, trzeba też pomyśleć zatroszczyć się o to, by tego dnia postępować moralnie i uniknąć wywoływania nieprzyjemnych konsekwencji oraz cierpienia.

Poniżej opisuję jak, według mnie, można zatroszczyć się o etyczny aspekt swojego wesela.

Planując etyczne wesele zaczęłabym od pomyślenia, jakie mogą być negatywne konsekwencje podjętych przeze mnie wyborów. Tego dnia będę gościć kilkadziesiąt (często więcej) osób – w jakiś sposób wpłynę na nie – ich przebieg dnia, ich dietę, ich emocje, a być może też ich wartości (które mogę wzmocnić lub zakwestionować w zależności od moich własnych wyborów). Warto też zastanowić się nad osobami, które zostały zaproszone, ale nie mogły dotrzeć, a także tymi pracującymi przy weselu. Do tego dochodzą jeszcze konsekwencje wyborów konsumpcyjnych – czyli zakupów (których jak wiadomo jest wiele). A także, co być może najważniejsze – konsekwencje moralne dla nas samych.

Oto kilka rzeczy, od których warto zacząć:

Etyczne zaproszenie na ślub

Czy zaproszenie na ślub może być nieetyczne? W końcu sprawiamy przyjemność zaproszonemu/zaproszonej pamiętając o nich w kontekście naszego święta. Pamiętajmy jednak, że wesele jest wydatkiem nie tylko dla nas, ale i dla gości. Podejdźmy więc z wyczuciem do kwestii finansowych.

Znajomy kolegi zorganizował przyjęcie w luksusowej lokalizacji, do której większość rodziny jego żony nie mogła dotrzeć ze względu na konieczność opłacenia podróży samolotem. Słyszałam też o przypadkach zamieszczania numeru konta na zaproszeniu lub sugerowania gościom jaka kwota w kopercie jest wskazana.

Warto zadbać by każdy czuł się mile widziany, niezależnie od zasobności portfela. Fajnie jeśli miejsce wesela będzie łatwo osiągalne, lub zorganizujemy dojazd, jeśli zapewnimy noclegi na miejscu, szczególnie osobom, które niekoniecznie na to stać. Jeśli ktoś powie, że nie przyjedzie, bo nie stać go na prezent, zapewniłabym, że zależy nam na jego/jej obecności, a nie na podarkach. Oczywiście, nie każdy chce lub może zrezygnować całkiem z prezentów, ale postarajmy się, żeby cała impreza nie kręciła się wokół ‚kasy’.

W zaproszeniach warto spróbować zamieścić nazwisko także partnera/partnerki ‚głównej’ osoby zaproszonej. Często bywałam na weselach, gdzie czekała na mnie karteczka ‚osoba towarzysząca’, mimo że daną parę znałam od dawna…

Etyczne zakupy

Przygotowania do wesela to mnóstwo zakupów. Warto pomyśleć do kogo trafiają nasze pieniądze i jakie interesy wspierają. Kupując pierścionek zastanówmy się, czy surowce pochodzą z etycznego źródła (czy nie są to np. ‚krwawe diamenty’, ze sprzedaży których pieniądze zasilają wojny domowe w Afryce). Tutaj link do artykułu (po angielsku) o etycznej biżuterii.

Lepiej kupować u małych jubilerów czy młodych firm jubilerskich, wspierając w ten sposób lokalne firmy i twórców (przykładowo tu piszę o moim pierścionku z małej firmy BIZOE). Podobnie, kupując suknię czy garnitur możemy wesprzeć lokalną gospodarkę. Na pewno nie organizujmy wesela w firmie, o której wiadomo, że wykorzystuje pracowników (takie informacje często można zdobyć w internecie, lub w mniejszych miejscowościach z pierwszej ręki).

Oczywiście nie sprawdzimy pochodzenia każdej wstążki czy świeczki, ale warto mieć świadomość, co się kupuje i szukać najbardziej odpowiedzialnego wyboru (który nie musi być najdroższy).

Etyczne jedzenie

Prawdopodobnie najbardziej brzemienny w skutki wybór jaki podejmiemy w związku z weselem to menu. Jeśli zapraszamy kilkadziesiąt osób, to zakupimy (lub firma cateringowa zakupi za nas) pokaźną ilość jedzenia. Firmy oczywiście chcą obniżyć koszty organizacji, więc na ogół kupują mięso produkowane industrialne. Zwierzęta na takich farmach cierpią okrutnie, całe ich życie podporządkowane jest tylko celowi jakim jest produkcja jak największej ilości mięsa. Kupując to mięso, przyczyniamy się do ich cierpienia. Co najstraszniejsze, część potraw i tak się marnuje, więc owo cierpienie idzie całkiem na marne. Czy chcemy, żeby nasze święto było okupione cierpieniem? Żeby zminimalizować jego ilość zastanówmy się nad następującymi krokami:

Jeśli to wchodzi w grę – pomyślmy o weselu wegetariańskim (napiszę wpis jak idzie organizacja mojego „wielkiego wegetariańskiego wesela”).

Jeśli nie wegetariańskie wesele, to może chociaż semi-wegetariańskie? Zadbajmy o to by mięsa było jak najmniej i by pochodziło z etycznych hodowli (np. od lokalnego małego hodowcy), to odnosi się także do ryb – spytajmy firmę cateringową o ich pochodzenie – czy są to ryby hodowlane czy z połowu. Spytajmy czy jajka użyte w ciastach to ‚jedynki’ lub ‚zerówki’ (pomyślmy o tym jak muszą cierpieć kury, które całe życie spędzają w ciasnej metalowej klatce – te które składają jajka trójki).

Organizacja wesela to też wybór ‚life-stylowy’: w ten sposób pokazujemy nasze wartości… i być może wpłyniemy na poglądy naszych gości, którzy mogą np. docenić wegetariańskie potrawy i wziąć pod uwagę przejście na taką dietę.

Wreszcie – zadbajmy o to, by jedzenie pozostałe z wesela się nie zmarnowało – rozdysponujmy je wśród gości, zjedzmy na poprawinach lub dostarczmy potrzebującym.

Etyczny ślub

Ślub powinniśmy przede wszystkim zawrzeć w zgodzie z sobą samym. Osoby wierzące wybierają kościół i sakrament jest dla nich przeżyciem religijnym.

Ale dlaczego osoby niewierzące lub obojętne wobec spraw religii biorą ślub w kościele? Tradycja, ładny wystrój i oprawa, zaspokojenie potrzeb rodziny? Te wszystkie przyczyny zawarcia ślubu kościelnego są, moim zdaniem, czystą hipokryzją. Ślub sprowadza się wówczas do jednego wielkiego kłamstwa – przed zgromadzonymi gośćmi i przed księdzem udzielającym ślubu, niekiedy też przed przyszłym małżonką lub małżonkiem. Naprawdę nie rozumiem, dlaczego ktoś chciałby świętować tak ważny dzień poprzez publiczne kłamanie.

Jest to sprawa sumienia każdej osoby, ale nie tylko. Zgadzając się na ślub kościelny, choć nie jesteśmy wierzący, nie zamierzamy praktykować, a chcemy jedynie uroczystości ‚na pokaz’ wzmacnia pozycję kościoła katolickiego i zły daje przykład wszystkim dookoła: „trzeba podporządkować się tradycji, nawet jeśli jest to sprzeczne z moimi wartościami”. W dodatku, w czasie ślubu kościelnego zobowiązujemy się, że dziecko wychowamy w wierze katolickiej. Oczywiście takie zobowiązanie nie jest problemem dla osób wierzących. Ale dla niewierzących oznacza kłamstwo („przysięgam, ale tak nie zrobię”) lub hipokryzję („wychowam dziecko zgodnie z zasadami religijnymi, ale tylko dla pozorów”).

Etyczne wesele

Żeby zmaksymalizować pozytywną energię i pozytywne skutki naszego wesela zadbajmy też o to, by osoby obsługujące miały chwilę na odpoczynek i posiłek. Traktujmy je grzecznie, z szacunkiem.

Jeśli jest jakaś kwestia społeczna bliska naszemu sercu, lub fundacja, której ufamy, w czasie wesela możemy zorganizować zbiórkę pieniędzy na szczytny cel.

A jakie są Wasze pomysły na etyczne wesele?

****

Żeby pogłębić ten temat polecam ten wątek na portalu wegedzieciak – trochę inne spojrzenie oferujące odtrutkę na słodycz typowych stron weselnych. A więc śluby hipisowskie, suknia panny młodej robiona na szydełku, bębny, natura…

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Etyczny ślub i wesele

  1. Bardzo mnie zaciekawił ten komentarz, faktycznie wpisując w google „etyczne wesele” nie ma praktycznie nic na ten temat. Poruszony został wątek zaproszeń ślubnych, tutaj mogę się wypowiedzieć ponieważ pracuje właśnie w firmie z papeterią ślubną https://www.zapi.pl/ . Jest dokładnie jak napisał autor, niewłaściwym zaproszeniem można urazić wiele osób. Co jakiś czas otrzymujemy prośbę o zamieszczenie właśnie żądanego prezentu, czy to pieniądze na wakacje itp. Na szczęście nie otrzymaliśmy prośby o zamieszczenie nr konta. Ale to nie jedyna sprawa która może urazić gości weselnych. Nawet złe sformułowanie w postaci informacji „zapraszam Pana Bartosza z osobą towarzyszącą” może obrazić jego małżonkę. Takich przypadków znamy wiele, do tego dochodzą nieodpowiednie obrazy graficzne, w stylu „koniec wolności” itp.
    Poradnik obowiązkowy dla osób, które planują własny ślub, może ich to uchronić przez wieloma błędami, których nie będzie można już cofnąć.

    Lubię to

    • Dzięki za wpis – masz wiele racji. Ja właśnie zamówiłam nasze zaproszenia! Pewną kwestią, nad którą się zastanawialiśmy było zamieszczenie pytania o menu, a konkretnie wybór pomiędzy menu tradycyjnym a wegetariańskim. Niektóre osoby radziły, żeby tego pytania nie zamieszczać, bo i tak większość osób wybierze mięsne, a mogą poczuć się ‚pouczane’ przez zapraszających w kwestii diety. Dla mnie jednak ważne jest trzymanie się swoich zasad, i takie pytanie zamieściłam. Kwestię prezentów chcę delikatnie omówić na stronie www, która towarzyszy wydarzeniu – że wszyscy są mile widziani i nie chcielibyśmy, żeby kwestie finansowe były źródłem stresu. Jeśli goście chcą się dołożyć do nowo-powstałego stadła, to chętnie przyjmiemy wsparcie na planowany remont mieszkania. Zamiast kwiatów będziemy zbierać drobne kwoty na cel charytatywny, chyba na Animals Asia – organizację ratującą m.in. niedźwiedzie.

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s