Lokale na wesele rustykalne – przegląd kandydatów i SWOT

Kochałem się po różnemu,
A ciebie chcę po swojemu,
Po naszemu.

„Wesele”

W Stanach wesela w stodole to wielki trend. Wyobraźcie sobie dużą przestrzeń z surowym drewnianym wykończeniem, białe lampiony, girlandy złotych światełek… Pani młoda w kowbojkach, pan młody zjawiający się na białym rumaku. Ok, trochę mnie poniosło, ale wiecie o jaki styl chodzi: bezpretensjonalny, ogrodowy, luźny, fakt – trochę hipsterski. Mnie też chodziło po głowie wesele w stylu Wyspiańskiego – już widziałam oczami wyobraźni zaproszenia z naszym zdjęciem wystylizowanym na starą fotografię, fotobudkę ze ludowymi chustami, winiety z cytatami z „Wesela”…

Ale gdzie takie wesele zorganizować?

W tym wpisie trzy kandydatury

Wierzbowe Ranczo

Folwark u Różyca

Stodoła Wszystkich Świętych

Dworek w Kaputach, Tuszkówka  (bez SWOT)

Dwór w Odonowie (bez SWOT)

Wierzbowe Ranczo

SWOT

Mocne strony: piękna sala z drewnianym belkowaniem i druga w stylu bardziej „karczemnym”, towarzystwo pięknych koni, ekologiczne, lokalne potrawy, indywidualne podejście do organizacji imprezy

Słabe strony: większość terenu jest przystosowana bardziej dla koni niż dla ludzi, więc typowi goście weselni w szpilkach i lakierkach będą zawiedzeni ograniczonymi możliwościami spacerowymi, na koniach nie można jeździć (są to koniki „po przejściach”)

Możliwości: sesja zdjęciowa z rumakiem

Zagrożenia: niezadowolenie gości w stylu mniej „rustykalnym”

Koszt: sprawdzę w notatkach, gdy je odnajdę

Na Ranczu (niedaleko Radziejowic) zostaliśmy ciepło przyjęci i oprowadzeni, lecz nie zabawiliśmy tam długo ze względu na sceptycyzm jednego z rodziców, który niestety wskazywał na fakt, że miejsce to nie wszystkim przypadnie do gustu. Tym niemniej, dla koniarzy, Ranczo jest naprawdę jak znalazł: zadbane, w dobrym guście i oferujące ciekawe możliwości aranżacji.

Folwark u Różyca

SWOT

Mocne strony: dogodne położenie nad Zalewem Zegrzyńskim (ładny widok, możliwość zorganizowania pokazu sztucznych ogni na wodzie), unikalny styl, atrakcyjna „narracja” oferowana przez organizatorów

Słabe strony: małe możliwości modyfikowania menu (np. w kierunku rybno-wegetariańskim), brak dostępu do wody, brak noclegów (ale można skorzystać z szerokiej oferty w okolicy)

Możliwości: fantastyczna ludowa sesja zdjęciowa

Zagrożenia: styl nie wszystkim musi przypaść do gustu, niebezpieczeństwo osunięcia się w tematykę „narodowo-patriotyczną”

Koszt: już od 150 zł za talerzyk, brak korkowego

Folwark, wśród odwiedzonych przez nas obiektów, wygrywa w kategorii „stosunek jakości do ceny”. Jak na tak oryginalny i bogato udekorowany obiekt, te są bardzo przystępne i wygląda na to, że nie ma dodatkowych ukrytych kosztów. Brak korkowego jest nietypowy i bardzo korzystny dla organizatorów. Gospodarz nie widzi też przeszkód w przyniesieniu własnych wypieków. Wielką zaletą jest też „narracja” proponowana przez folwark – ułani, wozy z posagiem, przemowa starosty i dodatkowe atrakcje – kapela klezmerska i dziewczęta plotące wianki. Dzięki tym wszystkim atrakcjom, goście nie będą znudzeni jak to często niestety bywa na typowych weselach opartych na schemacie żarcie-tańce.

Mnie się to wszystko bardzo podobało. Mój tata już planował wypożyczenie kontusza. Reszta rodziny wyraziła jednak większy sceptycyzm wobec pójścia w tak mocno „tematyczną” scenerię. Sama też zaczęłam się zastanawiać – nie chciałabym, żeby w oferowanej przez Folwark narracji pojawiały się elementy narodowe ani seksistowskie – a to trudno przewidzieć. Niepokoiło mnie też podejście właściciela do konieczności „mięsnej wkładki” w menu. Nie będę się upierać przy wegetariańskim weselu (jak kiedyś mi się wydawało), ale chciałabym, żeby chociaż zaproszeni wegetarianie (i ja) nie byli głodni. Na pytanie o możliwość zmodyfikowaniu menu, gospodarz odrzekł, że „wielu wegetarian u niego przekonało się do mięsa”. Rozumiem, że właściciel jest dumny ze swoich wyrobów i zaplanowanego przez siebie menu, ale jednak oczekiwałabym większej otwartości na życzenia organizatorów. Tymczasem, obawiam się, że wesele w „Folwarku” trzeba przyjmować „z dobrodziejstwem inwentarza”.

Tak więc na razie Folwark wypadł z krótkiej listy.

Stodoła Wszystkich Świętych

SWOT

Mocne strony: oryginalny wystrój, duża oferta rybna i wegetariańska

Słabe strony: niedostępność dużej Stodoły w 2017r. (remont), ceny stosunkowo wysokie w stosunku do standardu

Możliwości: piknikowanie nad wodą

Zagrożenia: brak prądu!

Koszt: od 230 zł/talerzyk, od 200 za piknik weselny – bez alkoholu i tortu

Stodoły nie odwiedziłam, choć od chwili zaręczyn to miejsce było numerem jeden na mojej liście. Zniechęciła mnie niedostępność Dużej Stodoły, ceny, które wydały mi się wyższe niż sugeruje standard i… mało staranna, przysłana w formie kilkunastu osobnych plików oferta, z wieloma błędami (brak polskich znaków, literówki). Może to szczegół i niesłusznie odsunęłam Oczyszczalnię, ale jakoś osłabł mój entuzjazm.

Innym miejscem w stylu rustykalnym niedaleko Warszawy jest Osada Młyńska – tu jednak jeszcze nie robiłam rozpoznania.

Inne:

Dworek w Kaputach

screen-shot-2016-09-27-at-13-13-44

Kiedy już wybrałam „nasz” obiekt weselny dostałam odpowiedź od podwarszawskiego lokalu, który pewnie brałabym poważnie pod uwagę. Nie wybrałam się do obiektu, więc nie przygotowuję SWOT, ale poniżej przedstawiam niektóre informacje.

Koszt: od 250 zł/os, przy czym wino białe i czerwone jest w cenie, brak korkowego

Menu: polskie, tradycje, ale uwzględnia sporo ryb (ważne dla nie gustujących w mięsie)

Okolica: znajomi organizowali tam wesele i bardzo chwalili otaczający park, który sprzyja spacerom. Dojazd – zorganizowanym autokarem z metra Młociny

Noclegi: na miejscu dla ok 15 osób, dla Państwa Młodych gratis, dla reszty gości w cenie ok 170/dwójka

Strona: www.facebook.com/Tuszkowka

Kontakt: dworekwkaputach@gmail.com  (mnie bardzo długo nie odpowiadali)

DWÓR W ODONOWIE

Dodaję krótką notatkę o Odonowie (Kazimierza Wielka), bo zwróciłam uwagę, że ktoś trafił na tę stronę szukając „stodoły na wesele w świętokrzyskim”. O istnieniu tego miejsca dowiedziałam się z jednego z blogów weselnych, ze wpisu o miejscach na wesele rustykalne. Okazało się, że znajduje się zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od miejsca zamieszkania Najlepszego Z., chociaż jego rodzice go nie znali – widocznie nie należy do najbardziej popularnych lokali weselnych w okolicy (a może jest nieco za daleko). Na rozpoznaniu nie byłam, więc trudno mi lokal oceniać, ale wiem dlaczego „odpadł” z naszej listy.

Zarzuty teściów dotyczyły: średniego stanu utrzymania dworku (podobno w pokojach jest umeblowanie od sasa do lasa, i w powietrzu unosi się specyficzny zapach starego domu). Narzeczonemu to akurat nie przeszkadzało – powiedział, że miejsce ma urok „Szatana z siódmej klasy”. Miał natomiast zastrzeżenia co do stanu utrzymania ogrodu i do wielkości drewnianej werandy.

Z tego co pamiętam, cena była bardzo rozsądna i terminów było pod dostatkiem. Jeśli ktoś zastanawia się nad rustykalnym weselem w świętokrzyskim, szczególnie poniżej 100 osób, moim zdaniem warto wybrać się na „wizje lokalną”.

Strona www: http://odonow.com/

Jeżeli zdecydujecie się na wesele rustykalne, pozostanie przyjemna kwestia wyboru sukni ślubnej – kilka modeli inspirowanych strojami ludowymi proponuję tutaj.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s